Paweł Piotr Reszka - Płuczki. Poszukiwacze żydowskiego złota



1 grudnia 2019 r.


Paweł Piotr Reszka - Płuczki. Poszukiwacze żydowskiego złota Płuczki. Poszukiwacze żydowskiego złota. – "Mówią na nich : złotnicy."

Reportaż Pawła Piotra Reszki to wstrząsająca historia o ludziach pozbawionych poczucia moralności; ludziach, którym wojna odebrała umiejętność odróżniania dobra od zła.

Obozy zagłady w Bełżcu i Sobiborze stały się po wojnie terenem działalności okolicznych mieszkańców, którzy w ziemi poszukiwali pożydowskiego złota. Kopacze, czy raczej hieny cmentarne, bez cienia refleksji rozkopywali miejsce będące masowym grobem tysięcy Żydów, aby znaleźć pieniądze, kosztowności przeoczone przez Niemców. Przesiewali ludzkie szczątki w nadziei znalezienia złotych zębów, biżuterii, czegokolwiek. Tłumaczyli się biedą, trudnymi czasami, tym, że miejsce nie zostało po wojnie w żaden sposób zabezpieczone więc … nie wiedzieli, że nie wolno. Nie dostrzegali w tym działaniu nic niewłaściwego. Ot, sposób na zdobycie czegoś do sprzedania.

Autor reportażu rozmawia z potomkami kopaczy, pyta o ich stosunek do tych wydarzeń. Udaje mu się spotkać również tych, którzy w tym procederze brali udział. Zaskakujące, że nie widzieli w tym nic niegodnego. Niezwykle kontrastujące z wypowiedziami rozmówców są tytuły poszczególnych części. Uczciwość – bohaterem jest człowiek, który wzbogacił się na znalezionym w ziemi złocie. Mówi, że całe życie jego dewizą była uczciwość. Jest dumny z tego, jak żył. Nie ma sobie nic do zarzucenia, tak jak wielu innych. Szokuje nie tylko bezmyślność, ale i pewnego rodzaju hipokryzja : " – W niedzielę kopano? - Nie, niedzielę trzeba było uszanować."

Reporter zdaje się bezskutecznie szukać takich, którzy mają świadomość, którzy przyznają: tak, to było złe. Ich dzieci nie zawsze są wobec rodziców czy dziadków tak bezkrytyczne. Niektórzy zwyczajnie się wstydzą i nie chcą o tym rozmawiać. W większości przypadków starają się jednak ich wytłumaczyć. Zrozumieć?

Jak wiele jest takich miejsc w Polsce? Prawdopodobnie są wszędzie tam, gdzie były obozy zagłady, gdzie masowo zabijano ludzi; głownie Żydów : " Żydzi byli bogate."

I zamiast podsumowania :

" Człowiek, który kopał na cmentarzu, by obrabować zamordowanych w obozie zagłady, nie grzebał w spalonych zwłokach, on przeszukiwał żużel albo węgiel, nie kawałkował łopatą ciał, ciął rąbankę. Ten język chronił kopaczy przed nimi samymi. Pomagał podtrzymać iluzję, jesteśmy dobrzy, jesteśmy uczciwi, to nic takiego."



Ewa Herchel






Komentarze



Nikt jeszcze nie skomentował tej informacji