Korsyka, Toskania, Umbria – miejsca, które warto zobaczyć

Korsyka

Na Korsykę można dopłynąć z wielu portów, jednak najbardziej optymalny wydał nam się prom z Livorno. Za samochód plus dwie osoby w obie strony zapłaciliśmy 184€, co w naszej ocenie było kwotą umiarkowaną. Podróż statkiem do Bastii, na północy Korsyki, trwa około czterech godzin i urozmaicona smacznym śniadaniem kontynentalnym upływa szybko i przyjemnie.

Bastia jak i cała wschodnia część wyspy, niewarta jest ani opisu ani zatrzymywania. Naszym celem było Bonifacio na południowym cyplu, oddalone od Bastii o 180 km., historyczne miasto położone na wysokich klifach. Przejazd samochodem, zważywszy na ograniczenia, trwa ponad trzy godziny i należy pamiętać, że na Korsyce sjesta zaczyna się o godzinie 1500, co oznacza, że po godzinie 14tej nie ma szans na kupienie czegokolwiek do jedzenia - doświadczyliśmy tego na własnych żołądkach i nie polecamy. W okolicy Bonifacio jest kilka campingów. Najbardziej uniwersalne położenie (jeśli chcemy odwiedzać różne plaże) ma Campo Di Luccia za 35€ za dobę (namiot, samochód i dwie osoby). Basen, miła obsługa, ale brak niektórych udogodnień, które są w standardzie na kontynencie. Za lodówkę trzeba płacić dodatkowo, brak wydzielonych miejsc, sanitariaty na poziomie Włoch sprzed dziesięciu lat i wszechobecny kurz. Położenie jednak bardzo dobre i jeśli ktoś nie oczekuje salonów sprawdza się jako baza wypadowa.

Plaże są ładne i każda jest nieco inna, warto więc jeździć codziennie w nowe miejsce. Nam najbardziej przypadła do gustu malutka Petit Sperone. Warto również zobaczyć de Rundinara i de Stagnola (dojście od strony plaży de la Tunara). W drodze powrotnej na statek najlepiej wybrać trasę zachodnim wybrzeżem zaliczając po drodze Ajaccio (miejsce urodzin i muzeum Napoleona) oraz mekkę separatystów Corte.

Kliknij na zdjęcie powyżej, aby uruchomić pokaz slajdów.

***************


Toskania, Umbria

Włochy niezmiennie nęcą krajobrazem i zabytkami. W tym roku oprócz Sieny i Arezzo postawiliśmy na tzw. miasta na tufie – Pitigliano, Orvieto i Civitę.

Siena z milionem turystów, remontem Il Campo zniechęca, Arezzo położone nieco dalej od głównych szlaków daje wytchnienie. Zobaczymy tu freski Piero della Francesco znajdujące się w Bazylice św. Franciszka, skosztujemy smacznej kawy i wspaniałego tiramisu na Piazza Grande w otoczeniu historycznych budowli, jednak największe wrażenie zrobiły na nas miasta na tufie.

Jako nr 1 wymieniłbym Pitigliano. Przechadzanie się wąskimi uliczkami (szczególnie wcześnie rano), dopołudniowa kawa w jednej z wielu kawiarenek, w połączeniu z urokiem miejsca, zostawia w pamięci bardzo przyjemne wspomnienia. Orvieto warto zobaczyć ze względu na położenie i bliźniaczą do Sienieńskiej katedrę Duomo di Orvieto. Przy wyjeździe na wzgórze trzeba drastycznie ograniczyć zaufanie do nawigacji i zatrzymać się w miejskim parkingu znajdującym się na zboczu, z którego ruchomymi schodami wyjeżdża się do samego centrum miasta. Zasłuchany w urządzenie wjechałem prawie na główny plac przed katedrą ... Civita to bardziej osada niż miasteczko. Pięknie położona, pełna uroku, warta zobaczenia.

Wybierającym się w te okolice polecam jako bazę Lido Camping Village nad jeziorem Bolsena - nowoczesny, niedrogi, czysty. W przypadku Sieny nasz wybór padł na Luxor Chianti Village. Wrażenia były mieszane. Niby wszystko ok, ale generalnie jakieś dziwne miejsce. Wybierając go, należy uważać na nawigację. Nas wyprowadziła (mimo zaznaczonej opcji, aby unikać dróg polnych i szutrowych) na wzgórza z winnicami i polną drogą. Jeśli komuś to się przydarzy, należy zawrócić i wybrać alternatywny dojazd (najlepiej korzystając z Google).

Kliknij na zdjęcie powyżej, aby uruchomić pokaz slajdów.

Marek Brzeski

001591

Kliknij, aby zobaczyć >> galeria Korsyka >> || >> galeria Toskania >>

Korsyka, Toskania, Umbria – miejsca, które warto zobaczyć
Dodaj komentarz