Wiktor Ostrowski - Żołnierz z Monte Cassino

Wiktor Ostrowski - Żołnierz z Monte Cassino - odkurzanie regałów ...

Trudno tę pozycję nazwać książką - to raczej album fotograficzny opatrzony krótkim komentarzem. Wydany w Rzymie
w marcu 1945 roku, a więc jeszcze przed zakończeniem wojny, przez Oddział Kultury i Prasy 2-go Korpusu Armii Polskiej, jest krótkim streszczeniem walk o Monte Cassino, spisanym zaledwie w kilka miesięcy po zakończeniu operacji. Pozbawiony patosu i wielkich słów przypomina takie pojęcia jak patriotyzm, poświęcenie i miłość do ojczyzny.

Wydaje się, że podobnie jak przypadku książki W skale i lodzie najlepszą zachętą będzie zacytowanie fragmentu lektury: "..Temi drogami zbierali się przyszli Żołnierze 2-go Korpusu. Wszyscy.
Od dowódcy poczynając – na najmłodszym żołnierzu kończąc. Uparcie, wytrwale dążyli do odradzających się na obczyźnie
Sił Zbrojnych Rzeczy Pospolitej. Propaganda wroga kpiła, nazywała ich << turystami >> . Potem z irytacją << najemnikami >>, ostatnio jednak zwracała się wprost do nich mówiąc: << kochani rodacy >>, przypominając tęskniące rodziny, zapraszając do domu, grając ... Chopina. Żołnierz słuchał. Inna znów propaganda nazywała go << faszystą >>, << białopolakiem >> , mówiła że uchylił się od walk, że zdradził sprawę swego Narodu. I żołnierz słuchał. Nawet nie klął, po prostu słuchał. W czasie swojej przymusowej tułaczki przeszedł przez taki ogrom cierpień i przez taką otchłań kłamstwa, że jest odporny jak salamandra na ogień. Żołnierz ten – nutę fałszywą wnet uchem złapie, wyczuje, umie też czytać między wierszami. ..."


Czytając tekst, odnoszę wrażenie, że to, co nie udało się zaborcom i komunistom w czasach PRL, udało się rządzącym po 1989 roku. Poczucie wspólnoty, naturalny patriotyzm przestały istnieć i prawie nikt nie rozumie, że Polska jest wartością samą w sobie. Podzielono ludzi na partie, kluby sportowe, wspólnoty religijne, zlikwidowano wszelkie autorytety, wprowadzono element permanentnej niepewności, a podstawową metodą rządzenia stała się polaryzacja (modne ostatnio słowo), konflikt i zamęt informacyjny.

W takim świecie królują agresja, disco polo, skrajny egoizm i dbanie wyłącznie o "własną miedzę".

Na pytanie, czy tak musi być i czy w takim świecie chcemy żyć, większość ludzi odpowie, zapewne, przecząco.
Świat zmieni się jednak dopiero wówczas, jeśli większość zda sobie sprawę, że sami kształtujemy rzeczywistość,
w której żyjemy.

Marek Brzeski

001031

Kliknij, aby zobaczyć >> galerię zdjęć >>
Wiktor Ostrowski - Żołnierz z Monte Cassino
Dodaj komentarz