Jean Luck Ponty - The Atacama Experience
Jean Luck Ponty - The Atacama Experience
Ameryka Południowa ... Andy .. mój sen, moje marzenie.. Jak mógłbym przegapić płytę o takim tytule?
Jean Luck Ponty - jeden z najlepszych skrzypków jazzowych w historii tej muzyki.
Wyjąłem płytę z nabożną delikatnością i zasiadłem wygodnie w fotelu..
Hm..
Tytuł płyty to tytuł utworu nr 10. Cała reszta, wcześniej i później nie ma nic wspólnego z Ameryką Południową. Tytuł płyty należy traktować jako marketing... przyznaję skuteczny. Kupiłem płytę bez chwili wahania ... i ... nie żałuję. Jest prawie regułą, że, szczególnie artyści, z czasem się wypalają. Znane nazwiska grają ciągle to samo, nie proponując nic ciekawego.
Jean Luck Ponty jest klasykiem. Jest żywą historią jazzu. Z przyjemnością zauważyłem, że podobnie jak Jeff Back, im starszy, tym jest lepszy. Mniej awangardy, mniej charakterystycznych dla niego zwrotów melodycznych, (choć oczywiście jest całkowicie rozpoznawalny), więcej uniwersalnego języka, ładne improwizacje - słowem: fajna, płyta, której dobrze się słucha.
To, bez wątpienia, znakomity skrzypek.
Płyta warta polecenia!
000990
Recenzja
