Szwajcaria 2018 - królestwo Alp
Szwajcaria w obiegowej opinii to kraj kojarzony z finansowym establishmentem, w którym bez czarnego BMW i z miliardem na koncie nie ma czego szukać. Czy tak jest naprawdę? – niekoniecznie. Przy odrobinie pomysłowości wakacje mogą okazać się relatywnie tańsze niż w innych krajach alpejskich. Dobrze usytuowaną bazą okazał się Camping Am Kapellenweg w miejscowości Saas Grund u podnóża Saas Fee, w którym przed laty George Michael nakręcił swój ponadczasowy przebój Last Christmas.
Ceny zbliżone do podobnych miejsc w Austrii i Włoszech z tym, że w cenie noclegu, o czym nie można nawet śnić w innych krajach, otrzymaliśmy karty Citizens Passport uprawniające do darmowych przejazdów lokalnymi autobusami oraz darmowego korzystania ze wszystkich kolejek linowych w Saas Fee. Jedenaście kolejek wysokogórskich przez dwa tygodnie to po prostu bajka! O tym jak wiele skorzystaliśmy mieszkając na camppingu Kapellenweg przekonaliśmy się boleśnie płacąc kilkaset złotych (dwie osoby) za wyjazd z Zermatt do stacji Trockener Steg (obszar poza jurysdykcją Saas Fee) u podnóża Matterhorn.
Wybierając Saas-Grund jako bazę dodatkowo mamy w zasięgu (134 – 161 km) Montreux i Lozannę. Miejscowości kojarzą się głównie z bogatymi snobami, ale warte są odwiedzenia jako odpoczynek od górskich wycieczek, a ciepła woda Jeziora Genewskiego zachęca do kąpieli. Cena przeciętnego obiadu rozszerza źrenice, ale cóż – wakacje.
Marek Brzeski
001454
