Zjawa Alejandro González Iñárritu
Zjawa - do czego jest zdolny człowiek, aby przetrwać?…
Jest rok 1822, Ameryka. Biali i Indianie polują na zwierzęta dla ich skór, które są bardzo cenne. Rywalizują ze sobą, zabijają się nawzajem, aby zdobyć majątek. Uwagę widza zwraca od razu postać Glassa, głównego bohatera. Jest najważniejszą postacią wśród białych, ma ich szacunek i uwagę. Podróżuje z synem, Jastrzębiem, ze związku z Indianką. Pomiędzy ojcem i synem widoczna jest silna więź.
Hugh Glass to zdecydowanie najważniejsza postać wśród białych, a jednak pozostawiają go na pewną śmierć, gdy jest ciężko ranny i właściwie umierający. Do takiej sytuacji doprowadza walka z niedźwiedzicą, która chroni swoje młode przed zagrożeniem ze strony człowieka. Scena walki Glassa ze zwierzęciem jest rewelacyjna, świetna. Najlepsza scena, jaką dane mi było oglądać. Tak realistyczna, że aż trudno uwierzyć, iż nie jest to prawdziwy atak niedźwiedzia. Bohater przeżywa, ale jest bliski śmierci. Opóźnia marsz pozostałych, musi go nieść kilku ludzi, a za nimi podążają bezwzględni Indianie.
O czym jest ten film? O wielkiej woli życia, olbrzymiej determinacji związanej z walką o przetrwanie niemal za wszelką cenę. O chęci zemsty, która jest siłą napędową i pozwala przetrwać w najbardziej ekstremalnych warunkach. O chciwości, bezwzględności, okrucieństwie człowieka wobec człowieka. O miłości ojca i syna.
Film trwa bardzo długo, ale mnie jego oglądanie nie nużyło. Jest za to bardzo ponury. Początkowo ciężko się ogląda, potem niesamowicie wciąga, kiedy obserwujemy walkę Glassa o przetrwanie i pościg za jego największym wrogiem. Akcja rozgrywa się zimowej scenerii. Wszędzie śnieg i natura przeciwko człowiekowi. Lodowate strumienie, ogromne trudności w zdobywaniu pożywienie, niebezpieczne zwierzęta. I w tym wszystkim człowiek, który wymknął się śmierci z powodu odniesionych ran. Słaby, bez broni, na pustkowiu, bez jedzenia.
Leonardo DiCaprio chyba w roli swojego życia. Zdecydowanie jest to aktor, który gra coraz lepiej i świetne role. Już nie kojarzy mi się z filmem Titanic, ale ciekawymi postaciami, trudnymi aktorskimi wyzwaniami. Czy dostanie Oscara, nie wiem, ale na pewno na niego zasługuje. Ciekawą postacią jest również czarny charakter tej opowieści, John Fitzgerald, którego gra Tom Hardy.
Na mnie ten film zrobił ogromne wrażenie, choć opinie słyszałam, jak to zwykle bywa, różne. Dla mnie warty jest nie tylko obejrzenia, ale również dyskusji na jego temat. Bo jest o czym rozmawiać.
Ewa Herchel
000857
Alejandro González Iñárritu Zjawa
