Książka, która pojawiła się stosunkowo niedawno w księgarniach, stał się łakomym kąskiem dla miłośników prozy Olgi Tokarczuk. Ja do nich nie należę, jednak zdecydowanie ją polecam.
Historia Jakuba Franka, twórcy sekty żydowskiej w XVIII wieku, przedstawiona została na ponad 900 stronach! Jak mówi sama autorka: .. jest tak zdumiewająca, że trudno uwierzyć, iż zdarzyła się naprawdę.
Podolski Żyd, który przyjął chrzest i umarł jako Polak, arystokrata. Syn rabina lub kupca
lub nauczyciela ( według różnych źródeł) osiąga zaskakująco wiele dzięki sprzyjającym zdarzeniom
i ludziom, których spotyka na swojej drodze. Był przywódcą tzw. frankistów, grupy Żydów, którzy dzięki niemu zyskali pewien stopień niezależności, autonomii. Ogłosił się trzecim Mesjaszem, nieobce mu były orgie i wywoływanie kontrowersji. W rezultacie swoich działań został oskarżony
o herezję i uwięziony w klasztorze ojców Paulinów na Jasnej Górze, który opuścił dopiero
po trzynastu latach.
Polska XVIII wieku to kraj, w którym Żyd jest nikim. Nie ma żadnych praw, nie ma swojej ziemi, jest prześladowany przez pełnych uprzedzeń Polaków. Szlachta czuje do Żydów wstręt, chłopi ich nienawidzą i pojawia się wtedy on.. młody, pełen charyzmy Jakub Lejbowicz Frank. Postać do dziś bardzo niejednoznaczna.
Tę wieloznaczność podkreśla kompozycja powieści. Na temat głównego bohatera wypowiadają się wszyscy poza narratorem.
Ta wielość opinii powoduje, że jego postać do końca pozostaje niejasna.
Na uznanie zasługuje bez wątpienia szata graficzna książki. Aż chce się wziąć do ręki i zacząć czytać. Przyjemnością jest już jej posiadanie. Pięknie wydana, z licznymi ilustracjami. Odwrotna numeracja stron to wyraz szacunku dla ksiąg hebrajskich. To nic,
że bardzo obszerna, czy, jak powiedzą niektórzy, gruba. Czytanie jej to ogromna przyjemność.
Komentarze
Nikt jeszcze nie skomentował tej recenzji
