Herve Le Tellier - Anomalia

Herve Le Tellier Anomalia

Od dłuższego czasu zastanawiałam się, gdzie szukać klucza, dzięki któremu mogłabym z całej masy tytułów pojawiających się co roku, wybrać wartościowe teksty. Jakiegoś podpowiadacza, rekomendacji, którym można ufać. Wcześniej służył mi przez wiele lat „Tygodnik kulturalny” emitowany na TVP Kultura, potem opinie Justyny Sobolewskiej czy Katarzyny Kasi, blogi, ulubione książki znanych mi już pisarzy. I nagle olśnienie: Nagroda Goncourtów! Ufundowana
w testamencie przez francuskiego pisarza Edmonda de Goncourta, przyznawana od 1903 roku najlepszemu utworowi prozaicznemu (zawsze w listopadzie). Najważniejsza francuska nagroda i jedna z najbardziej prestiżowych w Europie dotyczy książek napisanych w języku francuskim lub opublikowanych we Francji w danym roku (francuski przekład). Nagroda wiążę się głównie z prestiżem tekstu, który ma kolosalny wpływ na sprzedaż dzieła. Jest to ważne, ponieważ wartość finansowa tego wyróżnienia jest symboliczna; 10 euro. Zajrzałam do Internetu, a tam cała lista nazwisk,
w miażdżącej większości mi nieznanych. Ale ale… jest Marcel Proust (nagroda 1919 rok) ze swoim tekstem
 W poszukiwaniu straconego czasu, jest Michel Houellebecq z Mapą i terytorium (z 2010 roku) i wreszcie
Najskrytsza pamięć ludzi Mohameda Mbougar Sar`a (o tej książce już kiedyś pisałam – rewelacja z 2021 roku).
Trzy więc czytałam ze stu dwudziestu dwóch! Teraz już właściwie cztery, ale o tym zaraz.

Lista możliwości długa, wzięłam więc pod uwagę ostatnie dwadzieścia lat. Nie wszystkie nagrodzone książki przetłumaczono na język polski, ale kilka przykuło moją uwagę i wybrałam Anomalię, nagrodzoną w 2020 roku,
której autorem jest Herve Le Tellier.

Powieść składa się z trzech części. W pierwszej poznajemy, krótko przedstawione, sylwetki kilku osób – ich problemy, marzenia, urywek życia. Każdy rozdział to inna osoba, ale oczywiście intuicja podpowiada, że ich losy pewnie się w końcu zetkną. I tak się dzieje w części drugiej. Dwa samoloty – ten sam lot, numer lotu, miejsce i godzina startu, ale inny czas lądowania.
Ta sama załoga, ci sami pasażerowie na pokładzie, ale dwa samoloty.
Z lotniska w Paryżu startuje samolot, po czym dostaje się w obszar burzy, silnych turbulencji i nagle dochodzi do… rozdwojenia się samolotu na dwa identyczne. Jeden ląduje według planu w Stanach Zjednoczonych (marzec), drugi ląduje w tym samym miejscu, ale trzy miesiące później (czerwiec). Lądowania dzieli trzy miesiące, ale pasażerowie obu lotów to ta sama osoba, tylko podwójna? Sobowtóry? Kopie? Mają wspólną przeszłość i takie same wspomnienia, ale do marca, czasu lądowania pierwszego samolotu.
Potem już nie, a przez te trzy miesiące zdarzyło się wiele. Ktoś zachorował na raka, ktoś czeka na poród, ktoś się zakochał, inny odszedł. A teraz? Dziecko ma naraz dwie matki, rodzice dwie córki zamiast jednej. Pisarz, który w marcu popełnił samobójstwo, nagle wraca żywy? Ale dlaczego odebrał sobie życie, nie wie. Powieściowi naukowcy próbują dociec, co się właściwie stało. Nazywają to anomalią, ale pojawiają się też określenia dywergencji (rozbieżność) i symulacji.

Kto jest w trudniejszej sytuacji? Marcowi czy czerwcowi pasażerowie? Jak sobie poradzą ze świadomością siebie
w dwóch osobach? Co czuć do drugiego ja? Czy to wróg, czy przyjaciel? I, najważniejsze, co dalej?
Jak poradzić sobie ze zduplikowanymi ludźmi? Jak na to zareagują rządy (w samolocie byli ludzie wielu narodowości), religie, filozofie.

Ciekawa i warta poświęconego czasu.


Ewa Herchel

Liczba odwiedzin: 18